Sesję z Olą planowałyśmy już dawno. Można, o zgrozo, liczyć w latach. Jej pasja do gotowania i nietuzinkowa uroda zasługują na zapisanie na dłużej. To na pewno nie było nasze ostatnie spotkanie pod znakiem szaleństw kulinarnych w obiektywie. Przy okazji naszej sesji odbyłyśmy małą podróż sentymentalną, o której muszę wspomnieć. Poza tym, że znamy się…